Ostatni piątek lipca każdego roku jest dniem tych którzy pracują nad utrzymaniem działania wszystkich serwisów. Teoretycznie – jedynym widocznym efektem ich pracy jest coś, że coś działa. Często zapomina się jednak ile pracy należy włożyć w poprawne działanie każdej usługi, ile nerwów trzeba zszargać aby użytkownikom po raz setny wytłumaczyć że emacs’em przez sendmaila niczego nie zdziałają, ile nocy trzeba zarwać aby naprawić to co w dziwny sposób przestało działać – podczas gdy jak gromy z jasnego nieba do skrzynki mailowej administratora spływają setki maili z tytułem „problem„, „nie działa„.

Tak więc – doczekaliśmy się, jako administratorzy własnego dnia. Co weselsi mogą rozsyłać znajomym swoje numery kont lub blokować konta losowych użytkowników. Pozostała część – spędzi ten dzień samotnie w serwerowniach lub biurach, starając się unikać cięższej niż ps -A pracy. Jakkolwiek by nie było – nadal zostajemy administratorami, cichymi pracownikami cyberprzestrzeni – bez których, cytując wschodzącą gwiazdę polityki – „nic nie będzie„. Tymczasem – 9.00 minęła, czas zacząć zbawiać świat :)

Wymówka na dziś: Błąd przepełnienia bufora w /dev/null.