Category: prywatnie


Mały, dirty code, ale działa – przynajmniej dla zmiany kilkuset regułek. Uwaga – czasem przydaje się na output dać sort -r , gdyż niektórzy naprawdę lubią utrudniać sobie życie dając RewriteRule wszystkiego na index.php – na samym początku :)
Konieczna jest mała zmiana nazwa-domeny na coś własnego – co może, ale nie musi występować :)

#!/usr/bin/env python
import sys, re, string
def replacer(str):
    return str.replace('nazwa-domeny','/').replace('//','/').replace('$','')
if len(sys.argv) < 2:
    print 'Usage: %s old-htaccess' % sys.argv[0]
else:
    try:
        f = open('%s' % sys.argv[1], 'r')
        for l in f.readlines():
            linia = l.split('\n')[0]
            if re.search("(R|r)edirect", linia):
                redir = linia.split(' ')
                if redir[1] == '301':
                    try:
                        print 'rewrite ^%s$ %s permanent;' % ( redir[2], replacer(redir[3]))
                    except:
                        d =0
            if re.search("RewriteRule", linia):
                redir = linia.split(' ')
                if re.search("\^", redir[1]):
                    print 'rewrite ^/%s %s last;' % ( redir[1].split('^')[1], replacer(redir[2]))
        f.close()
    except:
        print 'Error with %s' % sys.argv[1]

Moda na tzw. Social Marketing sięgnęła również kraju nad Wisłą. Niestety – niektórzy najwidoczniej nie do końca pojęli subtelną różnicę między perfidnym, wręcz chamskim spamowaniem wszelkiej maści serwisów społecznościowych i kanałów komunikacji a prawdziwą reklamą, nie zniechęcającą docelowego odbiorcy. Jak inaczej nazwać kilka kont „firmowych” na twitterze, blipie oraz flakerze, przekazujących wiadomości ( de facto tej samej osoby ) między sobą? Tysiące profili – również „firmowych” na wykopie, nk i coraz popularniejszym w Polsce facebooku? Może mały przykład?
Użytkownik próbujący dopatrywać się czegoś dobrego w działaniach serwisu lub spółki chętnie zaczyna „śledzić” jej profil na twitterze. O ile nowe tweety nie przekraczają magicznej liczby 2-3 dziennie – przyszłemu „klientowi” nawet przez myśl nie przejdzie rezygnacja z subskrypcji. Powyżej tego limitu zaczynają się rodzić wątpliwości, a po pewnym czasie również frustracja która zakończona jest kliknięciem przycisku „unfollow”. Krótki i prosty przykład, a jakie wnioski możemy wyciągnąć?

Zasada 1. Nigdy, ale to nigdy nie przekraczaj magicznej liczby 2, w najgorszym wypadku 3 – chyba że tak bardzo chcesz stracić kolejnego użytkownika :)
Zasada 2. Jeżeli już tweetujesz ( twitter podany jako przykład ;) ) – staraj się publikować tweety na interesujące potencjalnego odbiorcę tematy. Nikt nie ma zamiaru po raz kolejny czytać o wprowadzeniu przez apple iPada, żalu po trzęsieniu ziemi na Haiti czy też o pojedyńczych nowych ciuchach dostępnych w Twoim sklepie ( zbierz to najzwyczajniej w kupę ;) )

Zasada 3. Tu już moje błaganie – nie popełniaj coraz bardziej popularnych błędów onetu, wp i innych „dużych” serwisów informacyjnych przy nadawaniu „ciekawych” tytułów wpisów. Przykład?

„Prezydent nie żyje” – okazuje się że ( nie zgodnie z domysłem ) to nie prezydent Polski, a z Uzbekistanu i nie polityk a kolejny zwierzak Paris Hilton.

Zasada 4. Nie fantazjuj z tagami. Nigdy. Zamiast przekazywać istotne informacje rozpoczynasz zwykły sieciowy bełkot który – na pierwszy rzut oka może zostać określony jako „przyciąganie użytkowników na siłę”. Np. „czytałem fajną #ksiazka.e #kryminal.na szczerze polecam” wygląda bądź co bądź jak ścierwo produkowane przez chińskiego spambota z translatorem.

Mam nadzieję, że aluzja została zrozumiana :) A wszystkim czytelnikom życzę spokojnego życia w sieci i jak największej ilości prawdziwie oddanych wiernych fanów :)

Reaktywacja bloga

W duzym skrocie – chyba najwyzsza pora ponownie zaczac pisac na tym blogu. Po wielu zmianach ostatnio zachodzacych w moim zyciu – w wiekszosci pozytywnych – mam szanse znalezc te kilka minut dziennie.

W chwili obecnej wiekszosc dnia wypelnia mi praca, a jak widac chociazby po pctk, ktorego swoja droga nie moge skonczyc od co najmniej pol roku – nie jest rozowo, jednak – jak zawsze – jestem pelen nadziei ;)

Wieczorami gram w CoD:MW2, za co dziekuje mojej zonie. Jeszcze bardziej ciesze sie z n900. Jezeli znajde chwile – postaram sie zaglebic w SDK maemo. Obiecuje.

Na tym zakoncze Wasze cierpienie podczas czytania na ta porazke literacko – informacyjna. Czas spac. Wiszenie z glowa w dol mi nie sluzy.

Powered by WordPress. Theme: Motion by 85ideas.