Category: prywatnie


Drugi casting ( tym razem właściwy, po pierwszym – głównym przesiewie ) programu „Mam talent”, przeprowadzony w Gdańsku zgromadził wiele osobliwych osób ( uwielbiam te połączenie słów ) pragnących zaprezentować swoje talenty we właściwie wszelkich dziedzinach. Tak więc – były bandy tancerzy – niekórzy ograniczający się do machania rękoma, inni natomiast sprawiali że wirował świat ( szczególnie w ich głowach ). Była również ekipa dziewczyn połączonych gumami – których występu nie widziałem, jednak – z uwagi na to, że były skromne wolałbym żeby jednak przeszły. Podsumowując – z Gdańska „przeszło” niewiele ekip i osób – cztery lub pięć. Sito jury strasznie się zawęziło – tak więc dalej przeszło trio Aperto, mała-śpiewająca dziewczynka, „Beztalencia” – czyli uczniowie 2 klasy 1 LO w okolicach Gdańska ( nazwy nie pamiętam ).. pozostałe zespoły – wiem że były, jednak miałem również spotkanie na szczycie, z którego zdjęcie załączam poniżej ;)

 

g7i

Tak więc – hack the gov. o. A premiera – pozdrawiam i dziękuję za poświęcony czas.

PS. Zdjęcia zza kulisów „Mam talent” – wkrótce, jeśli tylko zmontuję jakąś galerię :)

Wczoraj podczas krótkiego wypadu do pobliskiego C.H. moją uwagę przykuł oblepiony dość niezwykle ( bo żółto czarnymi ) najklejkami salon kolportera. Naklejki – jak poniżej.

kolporter, likwidacja

kolporter, likwidacja

Po różnych doświadczeniach z „promocjami” i „wyprzedażami” i kilkuminutowym pokręceniu się po salonie wypatrzyłem zaprzyjaźnionego wręcz sprzedawcę – kierownika działu – który na pytanie dotyczące nagłego zwrotu akcji ( salon ten powstał kilka miesięcy temu ) odpowiedział dość intrygująco:

  • (ja) Cześć, o co chodzi z tą wyprzedażą i cenami?
  • (on) Likwidujemy salony. Cofnęli nam kredyt ostatnio, nie ma nawet kasy na realizację bieżących dostaw.
  • (ja) A to jakaś oficjalna wersja czy zwykły „chłyt maketingowy”?
  • (on) Oficjalna to będzie za jakiś miesiąc – dwa jak zostaną trzy salony w mieście a reszta pójdzie na bruk.

Pomimo naklejek z cenami na książkach i płytach – różnica przy kasie okazywała się znacząca. Przykłady:

Książka – 78pln, przy kasie kosztowała 48pln.

Płyta audio – 39,95pln, przy kasie – 26pln.

Suma – przy kilkunastu płytach i książkach zapłaciłem kilka setek mniej. Czuję że Allegro zaleje fala towaru z Kolportera. Gier niestety nie kupowałem w związku z obietnicą złożoną drugiej połowie. 

Tak więc aby nie przedłużać – ruszajcie na zakupy – dostaw nie będzie tak więc to ostatnia chwila :)

 

Osobom wątpiącym – przedstawiciel Kolportera w grudniu zeszłego roku twierdził, że firma prognozuje same wzrosty ( find@google ) sprzedaży. 15 maja tego roku – pojawiła się informacja o zamknięciu 24 salonów kolportera w całym kraju – ze względów oszczędnościowych. W związku z tymi wahaniami nastrojów – można śmiało twierdzić iż spółka najzwyczajniej w świecie zbankrutowała.

Jak zrobić sushi

Specjalna odpowiedź na prośbę mts – instruktaż przygotowania sushi, ze zdjęciami, w wersji dla ułomnych kucharzy. Zapraszam do lektury oraz komentowania – w celu poprawiania nieuniknionych błędów.

dsc_15481

Zaczynamy od przygotowania ryżu. Zwykły ryż „z biedronki” niestety nie wystarczy. Należy poszukać specjalnego ryżu, który będzie odpowiednio lepki ( zwykły „sypki” niestety się nie nadaje ). Gotujemy torebki z ryżem, w międzyczasie w drugim garnku przygotowując zalewę octową – tezu. W jej skład wchodzi ocet ryżowy, cukier, sól oraz mały kawałek wodorostu konbu. Ugotowany ryż uzupełniamy zalewą octową przy pomocy shamoji lub  drewnianej łyżki – w zależności od posiadanych sprzętów domowych. Uzupełnianie odbywa się poprzez namoczenie shamoji w zalewie octowej oraz mieszanie nią ryżu. Osoby o mało wrażliwych kubkach smakowych – mogą oczywiście nie oszczędzać tezu, lecz jego zbyt duża ilość może zepsuć ogólny smak oraz sprawić że ryż zacznie się rozlatywać. Czekamy aż ryż wystygnie..

dsc_15501

Na przygotowanej do pracy powierzchni rozkładamy bambusową matę do sushi oraz staramy się ułożyć płasko glony nori (pakowane zazwyczaj po kilka, tak więc zwróćmy uwagę aby wykorzystać tylko jeden).

dsc_15521

Na wodorostach nori rozkładamy ryż – pamiętajmy aby warstwa była jak najrówniejsza oraz – aby zachować marginesy (około 1,5-2 cm) względem brzegów nori – około centymetra – w innym wypadku – będziemy mieć problemy ze skręceniem naszego futomakizushi :) Aby łatwiej było rozprowadzać ryż – wcześniej można delikatnie zwilżyć dłonie przygotowanym tezu.

dsc_1554

Na ułożonym ryżu układamy łososia, awokado, paluszki krabowe, inne dodatki które akurat lubimy i chcielibyśmy przetestować w tej niecodziennej konfiguracji. W tym wypadku wszystko zależy od waszego gustu.

dsc_1555

Układamy i układamy..

dsc_1556

Czas na zwijanie – wodorosty nori przyklejają się do ryżu, tak więc struktura powinna być stabilna i odporna na przenoszenie :) 

dsc_1562

Nożem zwilżonym wodą tniemy przygotowane sushi na cztery równe części. Palcami zwilżonymi w tezu wyrównujemy brzegi każdego kawałka. Na brzegu naczynia na którym ułożymy kawałki – dodajemy odrobinę wasabi. Tradycyjnym naczyniem powinien być ozdobny talerzyk – oczywiście. Osoby spostrzegawcze zauważyły jedynie trzy kawałki – tak, jeden zjadłem w trakcie robienia zdjęć :)

dsc_1563

Oczywiście – do samego jedzenia niezbędne są pałeczki. Nauka jedzenia nimi – może już wkrótce.

Powered by WordPress. Theme: Motion by 85ideas.