Archive for Czerwiec, 2008


Urzędy lubią przepłacać

Jakiś czas temu dość głośno było o migracji Urzędu Miejskiego w Katowicach na rozwiązania open source. Przez pryzmat czasu widać już pierwsze efekty wprowadzenia tych zmian. Wspomnianemu urzędowi w ciągu trzech lat udało się zaoszczędzić 340 tysięcy złotych. Kolejny urząd zrywający z monopolem Microsoftu od 2006 roku zaoszczędził 390 tysięcy złotych. Wszystko to dzięki temu iż UM w Jaworznie zaczął korzystać z linuksa, OpenOffice oraz wolnego oprogramowania.

Jak się okazuje – przesiadka na darmowe systemy oraz oprogramowanie poza samymi oszczędnościami budżetu instystucji zwiększa również bezpieczeństwo. Przykładowa Pani Basia z sekretariatu, w wypadku wystąpienia ataku nudy w pracy, przy poszukiwaniu flashowych gier, nie ściągnie ani nie uruchomi żadnego wirusa lub trojana, czym również nie narazi się na zwolnienie z pracy w wypadku wydostania się poufnych danych „na zewnątrz”. Dodatkowo – możliwe jest teraz pilnowanie aktualizacji systemu przez administratorów. Mniej pracy i biegania będą mieli również przy wszelkiego rodzaju naprawach. Przecież – wystarczy połączenie ssh. Pozwoli to oszczędzić ich czas i nerwy – „bo Pani Basi nie działa drukarka„. Dodatkowo – uniemożliwi pracownikom instalację nielegalnego oprogramowania, przechowywania na komputerach służbowych plików mp3 oraz video. Zyskują na tym nie tylko pracownicy ale również sam urząd. Nie straszne już nikomu „naloty” skoro na każdym komputerze w cronie może uruchamiać się magiczny skrypt kasujący z /home/basia tego typu pliki.

Skąd ta notka? Otóż jak donosi Dziennik Internautów w Poznaniu trwała dość burzliwa dyskusja na temat wprowadzania rozwiązań open source w urzędach. Postawiono tezę iż urzędnicy wykorzystują zaledwie 5% możliwości pakietów biurowych. A skoro coś nie jest wykorzystywane to po co przepłacać? Tego rodzaju pytanie zostało postawione Poznańskim Radnym oraz pracownikom magistratu na spotkaniu zorganizowanym przez Fundację Wolnego i Otwartego oprogramowania. Jak się okazuje – wywołało małą wojnę. Jest to przynajmniej dziwne – ponieważ magistrat, dysponujący ponad tysiącem komputerów powinien szukać oszczędności a nie „na ślepo” zakupować oprogramowanie o dość wysokich cenach. Przy takiej ilości stacji roboczych oszczędności byłyby przecież gigantyczne.

Jak wyglądało owo spotkanie? W relacji możemy znaleźć informację iż po przedstawieniu zalet rozwiązań open source, Poznańscy urzędnicy stwierdzili że nie powinno się porzucać podjętych raz wdrożeń. Czyżby opowiadało się za tym jedynie zwykłe lenistwo? Dodatkowym argumentem przeciwników zmian było wymaganie ministerstwa co do konieczności wysyłania raportów wyłącznie w formatach MS Office. Po tym można było rozpoznać „zaawansowanie” zwykłych biurokratów. Przecież ogólniedostępna, bez żadnego „grzebania” ani zmian funkcja „ZAPISZ JAKO” daje nam możliwośc wyboru formatu *.doc lub *.xls już od najwcześniejszych wersji OpenOffice.

Całe spotkanie nie skończyło się jednak jednoznacznymi wnioskami, w przeciwieństwie do poprzedniego – zorganizowanego właśnie z przedstawicielami władz samorządowych Katowic na którym padła zapowiedź dalszych migracji na wolne i darmowe rozwiązania właśnie w tamtym okręgu administracyjnym. Pozostaje nam trzymać kciuki, aby kolejne instytucje użyteczności publicznej również starały się poszukiwać możliwości oszczędzania, a sami pracownicy zrozumieli że za pieniądze przeznaczone na „nowego windowsa i MS Office’a” mogą dostać na przykład wygodniejszy fotel, z którego przyjemniej im będzie mierzyć wzrokiem petentów. Warto, prawda?

Wiedzą o Tobie wszystko

Jak donosi serwis slashdot oraz The New York Times rząd Stanów Zjednoczonych jest bliski zawarcia porozumienia z Unią Europejską dotyczącą zbierania danych na temat jej obywateli w celu poszukiwania „podejrzanych zachowań”. Agencje rządowe mają interesować między innymi – historie podróży, śledzenie transakcji przy użyciu kart oraz – oczywiście – historia przeglądanych zasobów sieciowych.

Obie strony zawarły układ mówiący o zakazie pozyskiwania danych dotyczących religii, rasy, przekonań politycznych oraz życia seksualnego, dopóki wewnętrzne prawo danego kraju przewiduje odpowiednie zabezpieczenia. Jednakże nie zdefiniowano dokładnie „odpowiednich zabezpieczeń” co za tym idzie istnieje możliwość wystąpienia nadużyć lub samodzielnej definicji.

Administracja Busha oraz Komisja Europejska nie upubliczniły jak dotąd żadnych dokumentów, jednak odwołują się do niego w ledwie zauważalnym wspólnym oświadczeniu wydanym po spotkaniu w Słowacji w tym miesiącu. Owo oświadczenie z dnia 10 czerwca mówi o tym że „walka z międzynarodową przestępczością i terroryzmem wymaga możliwości udostępnienia danych obywateli w celu podejmowania działań.”. Ponadto zapewnia iż pomimo transferów – dane obywateli nadal mają pozostać bezpieczne.

Negocjatorzy starają się ograniczyć dostęp do prywatnych danych wymuszając podawanie dokładnego ich przeznaczenia oraz powodu dla którego miałyby zostać udostępniane. Jednakże jak już wiemy – takim powodem może być podejrzenie prowadzenia przez Panią Basię z warzywniaka działalności terrorystycznej – gdzie ani ona ani jej rodzina nie interesują się polityką i sytuacją w żadnym kraju. Ostatnie afery w naszym kraju pokazują również że każdy powód jest dobry aby zatrzymać dowolną osobę.

Wracając do bezpieczeństwa danych. Europejskie agencje rządowe posiadają wyspecjalizowane jednostki które mają dostęp do tego typu danych. W Stanach Zjednoczonych – brakuje tego typu organizacji. Jest za to kilkadziesiąt organizacji rządowych, nierzadko nie utrzymujących pomiędzy sobą żadnych kontaktów. Co za tym idzie – nikt tak naprawdę nie wie kto ani gdzie ma dostęp do tego typu danych.

Przypomina mi to kolejną próbę przejęcia kontroli nad ludźmi, tym razem już nie we własnym kraju a w Europie. A wszystko to pod pretekstem walki z terroryzmem. Tak nawiasem – czy mimo szerokich „zapowiedzi” przez raz sino- raz kruczo-czarno- brodego Osamę ktokolwiek widział lub słyszał o zamachach na skalę 11 września?

Powrót do OpenSource

Po przeszło dwutygodniowych zabawach z MacOS X postanowiłem wrócić do tego od czego zaczynałem. Dla tych którzy są ciekawi jak przygoda z systemem apple‘a uruchomionym na Acerze ( ZOBACZ NOTKĘ ) się zakończyła.. System – jest bardzo stabilny, naprawdę – czasem trzeba było się naprawdę porządnie nasiłować żeby toto wykoleić. Jednakże – nie działająca i nie dająca się za żadne skarby uruchomić karta wifi – zmuszająca do dość uciążliwego korzystania z kabelka również nie przekonała mnie do dłuższego użytkowania. Wygospodarowałem na ów system 30 GB miejsca, które niestety po 2 tygodniach używania skurczyły się do 1.5 „wolnego”. Niestety – paczki instalacyjne jak już pisałem w poprzedniej notce dotyczącej owego systemu – są lekko ujmując przyduże co przy instalacji firefoxa, gimpa, kilku innych programów, wrzuceniu jednego filmu oraz kilku mp3 skutkowało nerwowym zerkaniem na ilość wolnego miejsca.

Tak więc – z dniem dzisiejszym, po przesiedzeniu przy komputerze całej nocy znów zaczynam korzystać tylko i wyłącznie z linuksa. Dystrybucja – Fedora, gdyby to kogoś interesowało. Nie mam zamiaru jednak wywoływać kolejnej świętej wojny na argumenty z serii która jest lepsza. Ott. Po prostu się przyzwyczaiłem przez te kilka lat. Jest stabilna – nie powiem, dodatkowo w repozytoriach ( + livna.org ) są właściwie wszystkie pakiety nawet te które teoretycznie powinno się kompilować samodzielnie. Znajomi którzy do linuksowych guru nie należą również uznali ten system za bardzo przyjemny i wręcz idiotoodporny. Dodatkowo NetworkManager – w Fedorze 9 pozbył się denerwujących błędów resetowania karty sieciowej oraz zrywania połączenia via WiFi w najmniej odpowiednich momentach. Dodatkową opcją również wprowadzoną w tej wersji jest szyfrowanie dysku ( LuKS ). Wybraną partycję lub cały dysk możemy zaszyfrować już na etapie instalacji.

W związku z przyzwyczajeniem ( te dwa tygodnie to jednak dużo ) do interfejsu MacOS X’a oraz dla tych którzy chcieliby chociaż trochę zbliżyć wygląd swego Gnome‘a do Leoparda polecam projekt mac4lin oraz Avant Window Navigator wyglądający i działający „prawie” jak znane z makówek menu na dole ekranu.

Powered by WordPress. Theme: Motion by 85ideas.